Niektórzy po prostu już przy narodzeniu są lepsi od innych. Widzą więcej, rozumieją szybciej, mają więcej szczęścia. Jakby Los się do nich uśmiechnął.
Dziecko pobłogosławione przez Los można rozpoznać po tym, że nigdy nie płacze, albo że mówi pełnymi zdaniami już w 8 miesiącu życia, albo po tym, że psy i zwierzęta gospodarskie zdają się go nienawidzić i bać się go, piszcząc i uciekając. Takie dziecko może przekazywać wieści od umarłych krewnych, przepowiadać susze i powodzie, powodować, że mleko się zsiada, gdy się zezłości, leczyć dotykiem, albo czynić cokolwiek innego, czego nie potrafią zwykli śmiertelnicy.
Wieści o cudownym dziecku zawsze rozchodzą się szybko, i wkrótce może się zdarzyć, że zostanie posadzone na pieńku pośrodku wioski, prorokując i lecząc przybywające tłumy pielgrzymów. Wśród tłoku z pewnością zjawią się też przedstawiciele lokalnego zakonu, by zabrać małego od rodziny i zacząć ćwiczyć w filozofii, historii, rozsądzaniu sporów i - przede wszystkim - kontroli nad jego niesamowitymi umiejętnościami. Nad Mahnedanem niemalże wszyscy pobłogosławieni przez Los są zabierani i zostają członkami któregoś z tysięcy zakonów, wpierw jako nowicjusze, potem pełnoprawni bracia/siostry, a ostatecznie nawet i ojcowie/matki zakonne.
Mówi się o nich, że mają otwarte Trzecie Oko.
Lecz nie tylko oni mogą zostać członkami zakonów. Faktycznie, gdy tylko któraś rodzina może sobie na to pozwolić, to przynajmniej jedno, najbystrzejsze dziecko posyła do najbliższego zakonu, gdy skończy ono 11 lat, by nauczyło się chociaż czytać i pisać. Nowicjusze są goleni na łyso (również w zakonach żeńskich), wdziewają identyczne pomarańczowe lub brązowe szaty, i przez następne kilka lat wstają jeszcze przed świtem, by myć podłogi, żebrać, spędzać niezliczone godziny w skryptorium i jeść bezmięsne posiłki.
Wraz z osiągnięciem pełnoletności (około 15-ych lub 16-ych urodzin), najczęściej tylko nowicjusze o otwartym Trzecim Oku składają śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, by stać się pełnoprawnymi braćmi/siostrami swego zakonu. Tymczasem ich zwykli rówieśnicy wracają do rodzinnych miejscowości, by dalej pomagać rodzinie w orce na polu bądź w warsztacie.
Co to oznacza dla grających w RPG-a? Że ich postać, jeśli ma cechę Otwarte Trzecie Oko, może spróbować dokonać jakiegoś cudu, rzucając k20 pod lub na równi umiejętności Wola. I na razie niech to wystarczy za opis systemu magii.
///
Simply put, some are better than the others the moment they're born. They see more, understand quicker, have more luck. As if Fate was smiling at them.
A child blessed by Fate can be recognized by a few things. It may never cry, or it may speak full sentences at just 8 months of age, or dogs and farm animals might hate and fear it, squeaking and running away. Such a child may deliver news from the dead relatives, or foretell droughts and floods, or cause milk to go sour by being angry, or heal with touch, or do anything else that mere mortals cannot.
The news of a miraculous child always spread very quickly, and it may soon happen that it's seated on a stump in the middle of the village, prophetizing to and healing crowds of incoming pilgrims. Among the mob, members of a local monastery are sure to appear, in order to take the little one away from family and teach him or her philosophy, history, passing judgement, and - most importantly - how to control their incredible abilities. In the lands on the Mahnedan almost all those blessed by Fate are taken away to become members of one of thousands of monasteries, first as novices, then full brothers/sisters, and eventually even fathers/mothers of their convent.
They are said to have their Third Eye open.
But they're not the only ones who can become monastery members. In fact, as soon as any family can afford it, they send one of their children (usually the brightest one) to the nearest monastery, so that it can at least learn how to read and write. Novices are shaven bald (in female monasteries as well), don identical orange or brown robes, and wake up before sunrise for the next few years to scrub floors, beg alms, spend untold hours in the scriptorium, and eat vegetarian meals.
After coming of age (usually around the 15th or 16th birthday), it's usually only the novices who have their Third Eye open that take the vows of chastity, poverty and obedience to become the full brothers/sisters of their monastery. Meanwhile, their common classmates go back to their families to continue helping in the fields or in the workshop.
What does it all mean for the RPG players? If their character has a trait Third Eye Open, they can try to create a miracle by rolling d20 at or under their Will ability score. And for now, let this suffice for the description of the magic system.