Pora wreszcie coś wrzucić po tej niczym niespowodowanej dwumiesięcznej przerwie.
Oto: całe zdanie w Arhedihcie!
Nie tylko nie jest zapisane alfabetem łacińskim, ale wygląda jak przypadkowe krzaczki, z których kilka się powtarza. Może więcej sensu nabierze z adnotacją:
Oczywiście adnotacja cokolwiek rozjaśnia jedynie wtedy, gdy zna się co nieco Arhedihta, a bez tego pozostaje niezrozumiałą. Pozwólcie więc, że wyjaśnię.
Zacznijmy od kontekstu archeologicznego, w którym można by znaleźć taki napis - byłoby to na jakiejś steli w miejscu dawnej bitwy, być może wśród pozostałości niewielkiej kapliczki. Skoro bitwa, to i dowodzący wojskiem król, i faktycznie wśród znaków znajduje się znak RĪAKS, czyli król. Jest to ideogram przedstawiający człowieka z rozłożonymi rękoma, z koroną na głowie. Pozostałe znaki podpisane wielkimi literami to również ideogramy, i po kolei, czytając od lewej, są to:
ARES - przedstawienie miecza, męski zaimek używany wobec tych, którzy mieczem wojują i od miecza giną, czyli arystokratów, żołnierzy i poszukiwaczy przygód, tu użyty w 1 osobie;
BRAHTA - uproszczony wizerunek ręki tudzież ramienia, i to też znaczy; wraz z kilkoma innymi znakami znajduje się pod daszkiem, a więc stanowi część imienia. Jako że całe imię mieści się przed znakiem RĪAKS, to można założyć, że jest to imię tegoż króla;
TEIHE - znak, który powtarza się dwukrotnie, przedstawia oko wpisane w trójkąt i jest to symbol Losu, tej bezosobowej, wszechwładnej siły, która rządzi poczynaniami żywiołów, ludzi i duchów, i - przynajmniej według mnichów Losu - nie wymaga kultu ani czci. Może król Jakieś-Ramię coś od Losu chce albo coś mu daje?
VOTA - to pierwszy znak czasownikowy, znaczy tyle co ofiarować, poświęcać. Powstał przez połączenie znaków na ogień, krowę i trójnogi stół (tu funkcjonujący jako ołtarz) - więc mamy dosłownie ofiarowanie poprzez złożenie ofiary całopalnej ze zwierza;
Ostatni ideogram, błędnie podpisany jako NAU, a powinien być AUS (ale już nie wiem jak to poprawić), to drugi znak czasownikowy, znaczący uwielbiać albo chwalić. Składa się z dwu części - po lewej albo jakaś figurka, albo zdobiona laska, a po prawej klęczący człowiek z uniesionymi rękoma.
Tak więc bohaterami naszego zdania jest król Jakieś-Ramię i Los, i ktoś komuś coś ofiaruje i kogoś uwielbia - jasne chyba, w którą stronę te ofiary i uwielbienie płyną.
I teraz, żeby nie tłumaczyć każdego kolejnego znaku po kolei, powiem tylko, że wszystkie one są uproszczonymi ideogramami, które użyte są do zapisu końcówek fleksyjnych oraz całych wyrazów - a więc mamy tu do czynienia z połączeniem pisma ideograficznego z sylabariuszem, jak w starożytnym egipskim lub współczesnym japońskim. W wielu przypadkach istnieje kilka znaków oddających ten sam dźwięk (przynajmniej początkowy), a ponieważ nie ma ustalonej ortografii, można użyć dowolnego znaku by coś dodatkowo zakomunikować. Tutaj za przykład niech posłuży znak podpisany jako "m" za VOTA, końcówka fleksyjna 1 os. l. poj. czasu teraźniejszego. Zazwyczaj tę końcówkę oddaje się za pomocą znaku m jak mana - być samemu, samotnym, tu natomiast mamy do czynienia z m jak mahne - być wielkim. Z pewnością król zlecający wypisanie tej wiadomości nie należał do skromnych osób.
Zwróćcie też uwagę na to, że sposób czytania małych znaków może się zmienić przez zastosowanie znaków diakrytycznych. Tutaj widać 2: o wiele bardziej powszechny znak wygląda jak akcent ostry i służy do ucięcia z czytanego znaku wszystkich dźwięków poza pierwszym. Jeśli czytanie znaku zaczyna się od spółgłoski, pozostaje spółgłoska (jak w parze k i ki po lewej), a jeśli od samogłoski, to zostaje właśnie ona (jak w znakach podpisanych e oraz a, odpowiednio e jak ellu - jeleń oraz a jak astarru - gwiazda). Drugim znakiem diakrytycznym jest użyty tylko raz znak wyglądający jak haczek (karon), który widnieje nad zo - skraca on samogłoskę w znaku, który w normalnym czytaniu ma samogłoskę długą, ale jej nie usuwa. Tutaj z zō(u) - zwierzę robi się wspomniane krótkie zo.
No dobrze, to zapiszmy powyższe zdanie łacinką i przetłumaczmy na polski, żeby się dowiedzieć, co znaczy.
Ta víkkihta arés Stannábrahta rī́aks Téihan vótam, Téihè azosannáusōvās.
To zwycięstwo (ja) pan Silne Ramię król Losowi ofiaruję, Losie abyś był uwielbiony.
Powyższy przykład przedstawia początkową fazę zapisu Arhedihtu, używaną w okresie archaicznym do rycia w kamieniu - stąd też jego nazwa, Áhharakkahten, czyli Wyżłobione, Wyryte. Późniejsze wersje, zwłaszcza te przystosowane do zapisu Langiańskiego atramentem na papierze, w mniejszym stopniu polegają na logogramach, funkcjonują bardziej jak sylabariusze, upraszczają znacząco formę małych znaków, i wprowadzają nowe znaki diakrytyczne.
Ale to już historia na inny wpis.
///
It's finally time to post something after this two-month hiatus caused by absolutely nothing at all.
Behold: an entire sentence in Arhediht!
Not only it isn't written in the Latin alphabet, it also looks like random squiggles, of which some repeat. Maybe it'll make more sense when annotated:
Of course, the text thus annotated only makes sense when one knows at least a bit about Arhediht, but without it, it remains incomprehensible. So allow me to explain.
Let's start with the archeological context in which you could find such a text - it would be on a stele within an ancient battlefield, perhaps inside the ruins of a small chapel. If battle, then also a king commanding the army, and indeed, among the signs there's the sign RĪAKS, meaning king. It's an ideogram showing a man with his arms outstretched, with a crown on his head. All the other signs captioned with big letters are ideograms and, reading from the left, they are:
ARES - a representation of a sword, a male pronoun used for those who fight and die by the sword, so aristocrats, soldiers and adventurers, here used in the 1st person;
BRAHTA - a simplified picture of an arm, and that's also its meaning; together with a couple of other signs it fits below a roof, so it forms a part of a name. Because the whole name fits in front of the sign RĪAKS, you can assume it's this king's name;
TEIHE - a sign that appears two times, it shows an eye inside of a triangle and means Fate, this impersonal, all-powerful force which governs the actions of the elements, men and spirits, and - at least according to the monks of Fate - doesn't require cult or worship. Maybe the king Something-Arm wants something from Fate or gives something to It?
VOTA - it's the first verb sign, it means either to sacrifice or to devote. It's formed by smushing together the signs for fire, cow and a three-legged table (here functioning as an altar), so we're literally dealing with a burnt offering of an animal here;
The last ideogram, falsely captioned as NAU, while it should be AUS (but I don't know how to fix this), is the second verb sign, meaning to adore or to praise. It consists of two parts - either an idol or an ornamented staff on the left and a kneeling man with his arms raised on the right.
So the actors of our sentence are king Something-Arm and Fate, and somebody gives something to and praises somebody else - I think it's pretty clear which way these sacrifices and devotions go.
And now, so as not to boggle down and translate every single sign one by one, lemme just say they're all simplified ideograms used to write down grammatical endings and entire words - so we're dealing here with a combination of a logographical script with a syllabary, something akin to ancient Egyptian or modern Japanese. In many cases there are multiple signs denoting the same sound (at least the intial one), and because there's no set orthography, any sign may be used to communicate something extra. Here, for example, let's take the "m" sign right after VOTA, which is a grammatical ending of the 1st person singular of the present tense. Usually, it's written with m for mana - to be alone, here however we see m for mahne - to be great, big. Surely, the king ordering the construction of this stele wasn't the most humble person.
Please also note that the way small signs are read can change when diacritics are used. Here you can see 2: the way more common looks like an acute, and serves to cut out all the sounds after the first. If a sign is read starting with a consonant, only the consonant is left (as in the pair k and ki on the left), and if it starts with a vowel, only the vowel remains (as in signs captioned e and a, respectively e for ellu - deer and a for astarru - star). The second diacritic mark is used only once and looks like a caron (hachek) visible above zo - it shortens the normally long vowel but doesn't erase it. Here zō(u) is transformed into short zo.
OK, so let's write down this sentence in Latin alphabet and translate it into English to see what it means.
Ta víkkihta arés Stannábrahta rī́aks Téihan vótam, Téihè azosannáusōvās.
This victory (I) lord Strong-Arm king to the Fate devote, o Fate so that you might be praised.
The above example showcases an early phase in the writing of Arhediht, used during the archaic period for writing in stone - hence the name, Áhharakkahten, meaning Incised or Engraved. Later versions, especially those used to write down Langian with ink on paper, use logograms less, function more like syllabaries, further simplify the form of small signs, and introduce new diacritic marks.
But this is story for another time.



